Soulbusiness. Życie to biznes. Biznes to życie.

Życie to biznes. Biznes to życie.

                   Co oferuje i czym różni się Soulbusiness od innych systemów ? Oczywiście, odpowiedź będzie bardzo skrótowa, wyrywkowa i pobieżna.
                Jak w Soulman, pracy terapeutycznej z indywidualnym klientem, tak w Soulbusiness, czyli pracy z organizacją wychodzę z założenia iż klient (w tym przypadku, osoba funkcjonująca wewnątrz struktury) zawsze ma nieskończenie więcej informacji na temat siebie, swojego środowiska i wzajemnej interakcji występującej w nim, niż ja, czy ktokolwiek inny. I zawsze tak będzie. W związku z tym nie występuję z pozycji doradcy, autorytetu, a jedynie w roli przewodnika po wnętrzu klienta, po zakamarkach jego nieświadomości.  Tkwią tam olbrzymie pokłady informacji i wiedzy, wśród których znajduje się też najlepsze rozwiązanie każdego problemu i jego przyczyna.

Włącznie z problemami dotyczącymi  firmy w której funkcjonuje. Moją rolą jest jedynie poprowadzić klienta po ciemnych obszarach jego nieświadomości, rozświetlając kolejne jej zakamarki, aż olśniony zawoła "Bingo !!!, to jest to" 
               Uważam, że narzucanie rozwiązań z zewnątrz w jakiejkolwiek formie przez  doradców jest błędem. Każdy człowiek jest inny a co dopiero organizacja jako konglomerat takich indywidualności. To prowadzi do wniosku, że łatwiej, lepiej i bezpieczniej jest tak prowadzić klienta, aby sam odkrył powód i znalazł rozwiązanie. Chociażby dlatego, że nawet gdyby był w stanie przekazać mi całą wiedzę na temat organizacji  a ja byłbym w stanie ją przyswoić, to zajęło by to bardzo dużo czasu i energii.
               Następną różnicą jest podejście do dynamiki organizacji. Tu też nasze podejście jest zdecydowanie inne. Różni się tym, że my pracujemy głównie na poziomach nieświadomych.
             Każdy człowiek, podobnie firma czy organizacja, bo tworzą ją ludzie, chce być zdrowy, bogaty i szczęśliwy. Jeżeli rzeczywistość wygląda inaczej, znaczy to, iż na poziomie nieświadomym najprawdopodobniej ma inny pomysł (plan) na swoje życie. Moim zdaniem decydujący wpływ na stan zdrowia, relacji i finansów mają nieświadome mechanizmy. I na tym poziomie należy pracować, aby rzeczywiście coś zmienić. Na tym poziomie można odkryć zarówno źródła porażek, jak i źródła sukcesów.          Zarówno w przypadku człowieka, jak i firmy, organizacji.
            Na poziomie świadomym wystarczy uwzględnić wszystkie składowe, przeanalizować je pod kątem za i przeciw, wybrać najlepszy wariant, zaplanować realizację i działać. Niestety zawsze i wszędzie działają jeszcze mechanizmy nieświadome i tu występują najpoważniejsze zagrożenia i ograniczenia. Pytaniem jest tylko ; jak wielki mają wpływ na daną sprawę, na danego człowieka, daną organizację? A wpływ może być ogromny, chociażby z tego powodu, że człowiek czy organizacja, nie są  świadomi istnienia tych zagrożeń czy ograniczeń i ich wpływu. 
            Dawanie rad; "zrób tak", "tego nie rób", "to jest złe, a to dobre" itd. , jak czyni większość doradców czy terapeutów, nic nie zmieni, poza ew. dowartościowaniem się doradcy. Błędna rada wiadomo czym się kończy. Szczęśliwie trafiona, nie dość, że klient w takim przypadku nie uczy się niczego z sytuacji (zdarzenia), to dodatkowo uzależnia się od doradcy. 
            Kiedy klient sam uświadomi sobie mechanizm danej sytuacji, jak do tego doszło i ew. jak się z niej wydostać, jest wielce prawdopodobne, że nigdy więcej coś takiego mu się nie przydarzy. A jeżeli nawet, to będzie wiedział jak się zachować w takim przypadku.
            Soulbusiness - to jakby dwa aspekty tworzące całość ;
- praca z kluczowymi osobami 
- praca z dynamiką struktury firmy 
Pracując z osobami najczęściej wykorzystujemy Soullive. Poniżej krótko na ten temat.
            Człowiek uczy się wzorując swoje postępowanie na wzorcach w danej dziedzinie. Na tej podstawie tworzy własne wewnętrzne programy, schematy postępowania i zachowań. Zdecydowana większość z nich jest nieświadoma. 
             Jeżeli np. wzorzec sukcesu klienta, jaki wciąż nosi w swoim wnętrzu i jakim się kieruje, powstał w dzieciństwie. A pierwowzorem jest sąsiad, który w tamtym czasie  miał nowy samochód, dom, co było ogromnym bogactwem. Który to sąsiad po latach zaczął pić i zbankrutował itp. Zadaję sobie pytanie ; kiedy u tego klienta uruchomi się druga część programu ?  A jeżeli jest np.. prezesem, to jak to wpłynie na firmę? 
              Możliwe sytuacje są tu nieograniczone. Człowiek może mieć całkowicie złe wzorce, wzorce dawno mogły stracić na swojej aktualności. Inna sytuacja ma miejsce kiedy wraz z przejętym - pozytywnym programem, klient nieświadomie przejął też negatywne wzorce, np. w innej dziedzinie życia itp. Ktoś, na kim wzoruje się klient, bo był np. świetnym przywódcą, uzależnił się od narkotyków. Co się stanie w sytuacji, kiedy klient nieświadomie przejął też ten wzorzec w całości?
Ewentualna praca, będzie polegała na zastąpieniu złego wzorca innym - dobrym i pożądanym.
               Inna sytuacja często występująca. Dany człowiek  ma złą sytuację rodzinną. Gdzie będzie kierował swoją uwagę, ile czasu poświęci na myślenie o domu, a ile o pracy (nawet fizycznie będąc w biurze). Jeżeli nawet zajmie się pracą to z jakim nastrojem i jakie będą tego efekty?  W takim przypadku gdzie jest klucz do zwiększenia efektywności danej osoby a przez to firmy?
               Albo inny człowiek, w przypadku którego o wszystkim decyduje jego żona. Tak naprawdę, to ona wpływa na to, co, gdzie, jak i z kim coś robi. W takim układzie gdzie warto poszukać sposobu na podniesienie jego skuteczności?
               Te wyrywkowe, proste, przypadkowe przykłady mogą pokazać, jak  różne, jak dziwne i jak niespodziewane czynniki  mają lub mogą mieć decydujący wpływ na efektywność danego człowieka. A jeżeli zajmuje on znaczące miejsce w firmie - na firmę. I jakie mogą być konsekwencje pozostawienia ich takimi jakie są. A jakie efekty może dać zmiana na lepsze takiego czynnika, jeżeli zachodzi taka potrzeba.
                 Pokuszę się o stwierdzenie, że największe zagrożenia najczęściej występują w najmniej spodziewanych miejscach. A  wcześniejsze ich odkrycie może uratować przed najgorszym. 
                 Drugą dziedziną, która pozostaje w centrum moich zainteresowań i jednocześnie jest istotnym elementem Soulbusinessu jest dynamika struktury organizacji. A w niej moja uwaga koncentruje się  na  dynamice nieświadomych mechanizmów zachodzących w takich strukturach.
                 Myślę, że w tym  temacie sytuacja jest jeszcze gorsza od tej opisanej pokrótce przy okazji opisu pracy z kluczowymi postaciami firmy.
                 Większość, jeżeli nie każda praca terapeuty z klientem, tak naprawdę jest pracą ze strukturą i dynamiką całej rodziny (struktury). Mogę stwierdzić, iż ludzie mający zdrowe wzorce rodziny stanowią ułamek procenta populacji. Ma to poważne i negatywne konsekwencje.
                 Człowiek cały czas nosi w swojej głowie wzorzec struktury środowiska w jakim sie wychował, rodziny, jaki zakodował w dzieciństwie. Zawsze i wszędzie będzie funkcjonował zgodnie z tym wzorcem. W mniejszym lub większym stopniu ten wzorzec będzie  wpływał na zachowania danego człowieka, na jego relacje ze środowiskiem. W każdej sytuacji  albo znajdzie swoje miejsce w strukturze środowiska zgodne z tym wzorcem i swoim miejscem w nim, albo będzie starał się dostosować środowisko do swojego wewnętrznego wzorca. 
                Jeżeli ma decydujący wpływ na dane środowisko istnieje duże prawdopodobieństwo, że narzuci mu swój wzorzec. Jeżeli ten wzorzec jest daleki od doskonałości, to ....? 
                 Aktualnie funkcjonujące struktury firm, były tworzone przez ludzi wychowanych w świecie świadomości, logiki i intelektu. Ludzi podobnych do lekarzy, którzy mają przypadki zamiast pacjentów, którzy leczą organ zamiast człowieka.  Dla których człowiek to zespół organów, czyli robot.
W ich świadomości nie było miejsca na uczucia, emocje, nieświadomość. Ponieważ uważali, że są to przejawy zwierzęcych instynktów.  Tacy ludzie mogli stworzyć tylko sztuczne, nienaturalne i nieprzystające do ludzi środowisko i takie też stworzyli. Struktury  nie uwzględniające człowieczeństwa i psychiki człowieka. Człowiek w nich jest traktowany jak robot.  Oddaje to często używane w firmach, biznesie, określenie pracownika "tryb maszyny".  Ludzie w takim systemie funkcjonują w obcym, a przez to wrogim środowisku. 
                Teraz, kiedy nałożymy na siebie te dwa aspekty, sztuczne, nienaturalne  struktury i funkcjonujący w nich człowiek z chorą wewnętrzną mapą mentalną, powstanie obraz rzeczywistości z jaką mamy do czynienia w chwili obecnej.
                Skutki tego są oczywiste. Ogromne straty potencjałów poszczególnych ludzi i firm.
Jak to można zmienić ?
                Rozwiązaniem jest doprowadzenie osoby kierującej firmą do stanu, kiedy będzie miał zdrową mapę   wewnętrzną rodziny, zdrową mentalną strukturę świata. A następnie budowanie struktury organizacyjnej firmy zgodnie z tym wzorcem i na jej podstawie. 
                 Oczywiście wymarzoną sytuacją jest  przeprowadzenie terapii z wszystkimi znaczącymi osobami w firmie. To, niestety, dotyczy  raczej odległej przyszłości. Ale każda praca wykonana w tej materii przynosi duże korzyści. Przy stosunkowo  niskich nakładach można w bardzo znaczący sposób zmienić funkcjonowanie poszczególnych  jednostek  i organizacji jako całości. Dodatkowo zmiany te sa bardzo trwałe i dalekosiężne.
                Oprócz poprawy efektywności, uzyskanej poprzez zmianę struktury na właściwą, zdrową i to na poziomie podstawowym, uzyskuje się lepsze  samopoczucie i zdrowie  pracowników. Dzieje się tak, ponieważ  teraz mogą pracować w przyjaznym im, bezpiecznym środowisku. Przez co są zdecydowanie wydajniejsi. 
               Nie sposób tu opisać technik, systemów, jakie stosujemy. Chociażby dlatego, że do każdego klienta i każdej sprawy podchodzimy indywidualnie. Jedynym celem tego tekstu jest zasygnalizowanie naszego podejścia i przedstawienie niektórych zasad jakimi się kierujemy. 
               A jedną z nich jest to, że w każdym przypadku nasze podejście do problemu jest podobne do traktowania choroby w terapiach. Choroba najczęściej jest najzdrowszą reakcją na istniejącą  sytuację i rozwiązaniem nie jest leczenie człowieka, a tym bardziej jego organu. Rozwiązaniem jest naprawienie, zmiana sytuacji, która doprowadziła do choroby (problemu). Jest to praca na poziomie przyczyn. Przy takim podejściu choroba jest tylko sygnałem chorej sytuacji (jak alarm) i należy wykorzystać to, że chce coś ważnego zakomunikować. Tym bardziej, że najczęściej może też być wspaniałym przewodnikiem mogącym wskazać  przyczyny problemu jak i sposoby wydostania się z niego. 
               Leczenie (naprawianie) symptomu, choroby (czyli skutków danej sytuacji) jedynie może dać  tylko chwilową ulgę. Istniejąca dalej przyczyna spowoduje pojawienie się następnego symptomu - być może jeszcze poważniejszą chorobę (problem). Którą nie zawsze uda się skojarzyć z poprzednią, mającą to samo źródło. Pod użyty tu symbol, nazwany chorobą, można wstawić prawie każdy problem z jakim boryka się człowiek czy organizacja.
               Kolejną zasadą jest to, że unikamy dawania rad, podsuwania gotowych rozwiązań. Uważamy, że nie ma uniwersalnych rozwiązań dla wszystkich, istnieją za to optymalne rozwiązania dla poszczególnych ludzi czy sytuacji. A miejscem, gdzie można je znaleźć jest nieświadomość klienta, chociaż najczęściej on sam o tym nie wie. Dlatego też często nasza praca polega na doprowadzeniu klienta do transu, najbardziej twórczego stanu człowieka i pomocy mu w poruszaniu się po ciemnych, nieprzebranych obszarach nieświadomości. Do momentu kiedy zawoła "Bingo - mam, to jest to !!!". W tym momencie można uznać, że jest po pracy. Oczywiście  może to wymagać sporo wysiłku, ale efekty satysfakcjonują wszystkich. Klient przy tym wiele się uczy,  o sobie i o sytuacji, podnosi wiarę w siebie. No i oczywiście znalezione rozwiązanie jest tym jednym, jedynym, najlepszym rozwiązaniem. 
             Ja zawołałem "bingo !!" kiedy poznałem Soullive. Teraz, po paru latach każdy dzień jest tylko potwierdzeniem trafności wyboru. A to że kocham to co robię, że tym żyję  jest  najlepszą gwarancją  dla Ciebie, że jestem w tym dobry i robię to dobrze. 
Zapraszam ! 

Andrzej Lenard 2000.09.04

Andrzej Lenard
Twórca, coach, trener.
Soullive Zaawansowany Kompleksowy Coaching System.
Consulting, Coaching, Treningi, Szkolenia.
Życiowe, zdrowia, relacji. kariery, biznesu.
Personalne, par, rodzin, firm, organizacji.

http://lenard.biz/
https://www.facebook.com/lenard.andrzej